Nazywam się Przemysław Markiewicz-Zahorski. Jestem profesorem na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej. Uzyskałem tytuł MBA w zarządzaniu korporacyjnym (2020). Posiadam pełne uprawnienia projektowe i wykonawcze w architekturze (nr RP-Upr.13594 z 1994 r.) oraz jestem członkiem Małopolskiej Izby Architektów (MP-0382 od 2003 r.).
Moja droga zaczęła się od praktyki projektowej – od domów jednorodzinnych po budynki użyteczności publicznej i zabytkowe, w tym nagradzane projekty, jak 1. miejsce w konkursie Ministerstwa Rozwoju na dom jednorodzinny 70 m² (2022) czy koncepcyjny dom na trudne warunki gruntowe (2024). Pracuję w standardzie BIM, stosując takie narzędzia jak skanery laserowe czy najnowo.
Równolegle rozwijałem karierę akademicką na Wydziale Architektury PK, prowadząc zajęcia z Budownictwa Ogólnego, Fizyki Budowli i Instalacji Budowlanych – po polsku i angielsku (np. General Construction and Building Physics, Building Installations City Infrastructure), opiekując się pracami dyplomowymi i zdobywając Nagrodę Rektora za osiągnięcia dydaktyczne (2021). Stworzyłem przedmiot „Budownictwo energooszczędne i neutralne klimatycznie” na studiach podyplomowych AGH-PK.
Badania naukowe skupiłem na efektywności energetycznej i zrównoważonym budownictwie – autor ponad 70 publikacji w czasopismach jak „Materiały Budowlane” (100 pkt MEiN) czy „Energies” (140 pkt), w tym o nZEB, zielonym wodorze (2025), neutralnych klimatycznie budynkach historycznych (2024) i optymalizacji OZE w Polsce i Czechach (2024). Członek Sekcji PAN w Krakowie i ekspert Małopolskiego Centrum Budownictwa Energooszczędnego.
Współpracowałem z czołowymi koncernami budowlanymi przy katalogach technicznych i wytycznych dla architektów, brałem udział w grantach Horyzont 2020 (ATELIER), projektach NCBiR i warsztatach dla Urzędu Marszałkowskiego. To doświadczenie – setki projektów, od przegrzewających się wizualizacji po pasywne realizacje – skłoniło mnie do stworzenia Zintegrowanego Projektowania Energetycznego: metody, którą pomagam wdrażać architektom, by ich projekty wygrywały przetargi liczbami, a nie tylko estetyką.